Zbieramy

962 000 zł

1738 zł

Sebastian Ocimek

Zbiórka trwa

wesprzyj

Liczba wpłat: 25

Doliczony czas dla

Sebastian Ocimek

Ta historia pokazuje, jak tragiczne przypadki mogą wpłynąć na nasze Życie… Trwa walka z czasem! Trwa walka o życie Sebastiana!

Sebastian Ocimek – 16-letni, dobrze rokujący piłkarz KS Pojezierze Prostki. Wielki talent, któremu los okrutnie pokrzyżował plany. Debiutując w seniorach, miał poważny wypadek, w wyniku którego złamał kręgosłup szyjny i dotkliwie uszkodził rdzeń kręgowy.

OBECNY STAN: niedowład czterokończynowy, oddycha głównie przez respirator.

CELE ZBIÓRKI: diagnozy, badania, leczenie wstępne, rehabilitacje, zabiegi, dostosowanie mieszkania chłopaka do życia w nowej rzeczywistości.

KWOTA: 962 000 zł

Sebastian Ocimek w obecnym sezonie został włączony do seniorskiej drużyny A-Klasy województwa warmińsko-mazurskiego, KS Pojezierze Prostki. 15 sierpnia po raz pierwszy zagrał w podstawowym składzie, w starciu z Roną 03 Ełk. Dla młodego piłkarza ten mecz zakończył się niestety dramatycznie.

W pierwszej połowie spotkania Seba doznał bardzo poważnej kontuzji. Bramkarz jego drużyny niefortunnie uderzył go kolanem w kręgosłup szyjny, łamiąc go i jak się później niestety okazało, uszkadzając dotkliwie rdzeń kręgowy. Ciężko jest wyobrazić sobie teraz większą tragedię zarówno dla jednego, jak i dla drugiego chłopaka. W 23. minucie meczu rozpoczął się dramatyczny wyścig z czasem. Sebastian został przetransportowany śmigłowcem do szpitala UDSK w Białymstoku. Pierwsza diagnoza lekarzy była druzgocąca: niezwykle poważny uraz w odcinku szyjnym kręgosłupa, niosący za sobą nieodwracalne skutki.

Sebastian został całkowicie sparaliżowany. Czterokończynowy niedowład oznacza, że od szyi w dół nie czuje kompletnie nic. To była jedna chwila. Ułamek sekundy, który odebrał mu prawo do decydowania o własnym ciele i diametralnie odmienił jego życie.

Sebastian przeszedł operację w trybie natychmiastowym i został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Pierwsze wybudzenie nie dało jednak oczekiwanych efektów, Seba nie był w stanie samodzielnie oddychać. Lekarzom w tej sytuacji nie pozostało nic innego, jak ponownie wprowadzić go w stan śpiączki i podłączyć do respiratora.

Trudno jest nam wyobrazić sobie, co w takiej sytuacji czuje matka chłopca. Panika, przerażenie, niewyobrażalny ból rozrywający serce? Pani Ewa została kolejny raz niesprawiedliwie potraktowana przez życie. Jakiś czas temu pochowała swoje 4-miesięczne maleństwo... 8 lat temu los odebrał jej także ukochanego, chorego na białaczkę 15-letniego syna. Czy po tych tragediach możemy wymagać od niej, aby się nie poddawała? Czy możemy mówić jej, żeby walczyła i wierzyła, że tym razem się uda? Możemy. Bo Sebastian ma jeszcze szansę. Nie odszedł z tego świata. Jest i próbuje podnieść się z kolan. Jego siła, determinacja i wola walki dopiero przybierają na mocy... Ale my już wiemy, że on naprawdę może przenosić góry.

Sebastian to młody, uśmiechnięty i pełen życia utalentowany chłopak, którego pasją już od dziecka był sport. Uwielbiał pływać, jeździć na rowerze i ponad wszystko kochał Futbol. Ciągle był w ruchu. Na meczach i treningach zawsze dawał z siebie 120%. Piłka była dla niego wszystkim. Bardzo szanował swój team i pracę zespołową, dlatego teraz cała drużyna wraz z działaczami, kibicami, wójtem oraz lokalnymi władzami starają się poruszyć niebo i ziemię, by Sebastian mógł sprawnie żyć i stanąć na nogi.

Co możemy dla niego zrobić?

Czasu nie da się cofnąć, ale na pewno nie należy się poddawać. Można maksymalnie wykorzystać zebraną wiedzę, doświadczenie, znajomości i pozyskane środki, aby dać Sebastianowi szansę na przywrócenie choć części życia, które zostało mu odebrane.

Na co przeznaczymy zbiórkę?

  • 18-miesięczna rehabilitacja neurologiczna,
  • 6-tygodniowe wsparcie psychologiczne,
  • zakup wózka specjalistycznego,
  • dostosowanie domu do potrzeb osoby poruszającej się na wózku,
  • przeprowadzenie dodatkowej diagnostyki,
  • pomoc finansowa samotnej matce, która będzie zmuszona do rezygnacji z pracy zawodowej i przejęcia całodobowej opieki nad niepełnosprawnym synem.

 

Czekamy na Waszą pomoc! Teraz los tego młodego piłkarza jest w Waszych i naszych rękach. Nie zwlekajmy. Każda minuta, sekunda to dla niego być lub nie być. Wspólnie zdziałamy więcej!

Przypominamy, że Fundacja „Doliczony Czas” nie pobiera na własne cele prowizji z organizowanych zbiórek! 100% kwoty trafi bezpośrednio do Sebastiana.

WAŻNE: wysokość wpłat na zbiórki niebawem będzie widoczna. Przepraszamy za niedogodności. 

 

ostatnie
najwyższe
  • Anonimowy Darczyńca

    10 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    20 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    5 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    50 zł

  • Jakub Kowalski Kowalski

    20 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    20 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    10 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    20 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    20 zł

  • Iwona Olkowicz Olkowicz

    100 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    1 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    50 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    50 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    1 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    20 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    20 zł

  • Ewa J.

    50 zł

  • Anonimowy Darczyńca

    50 zł

  • PPP MMM

    1 zł

Zbieramy

962 000 zł

1738 zł

Sebastian Ocimek

Zbiórka trwa

wesprzyj

Liczba wpłat: 25